Wstęp

Reklama

Szanowni Państwo,


serdecznie zapraszam do lektury raportu, który powstał w wyniku pracy kilku niezależnych zespołów, w tym między innymi ekspertów z Programu AdRetail Inspirio (Grupa AdRetail), platformy analityczno-badawczej UCE RESEARCH (należącej do brytyjskiej spółki doradczej UCE GROUP LTD.), a także międzynarodowej firmy Hiper-Com, zajmującej się monitoringiem i analizą rynku retailowego.

Reklama

W raporcie finalnie znalazły się dane z lat 2018-2019, które zostały przeanalizowane pod kątem łącznie 149 sieci handlowych działających na terenie Polski. Wśród nich były m.in. dyskonty, hipermarkety, supermarkety, convenience, sieci cash&carry, sklepy z art. dziecięcymi, przemysłowymi, RTV-AGD, DiY, a także z produktami z dziedziny kultury i rozrywki. Dokonano też analizy drogerii i aptek oraz hurtowni.

W sumie sprawdzono 18 614 gazetek, w tym 326 333 strony o łącznej powierzchni 10 722 460 cm2.

Mam nadzieję, że opracowanie będzie dla Państwa pomocną lekturą i dawką ciekawych danych.

Wyraźnie widać, że rynek gazetek promocyjnych poważnie się zmienia. Powodów jest kilka…

Obniżenie ogólnej ilości papierowych gazetek nie powinno być zaskoczeniem. Taką tendencję eksperci z Programu AdRetail Inspirio prognozowali już 2-3 lata temu, ale wówczas spotykała się ona z lekkim niedowierzaniem i ze sceptycznym nastawieniem. Jednak teraz, mając w ręku twarde dane z rynku, tj. praktycznie z większości sklepów, mamy niepowtarzalną okazję, punktowo i rzetelnie ocenić skalę postępującego trendu, jak również zmniejszenia inwestycji w tradycyjne gazetki drukowane.

Na wstępie należy zauważyć, że papierowe publikacje, mimo wielu krążących na rynku mitów, są jednak w odwrocie. Spadek ilości drukowanych wydań w 2019 r. względem 2018 r. jest na poziomie 9,3%. Ale to wcale nie oznacza, że tradycyjne gazetki całkowicie znikną bądź powinny zostać usunięte. Widać za to, że sieci powoli, ale sukcesywnie ograniczają ich emisję, doceniając jednocześnie inne kanały dystrybucji, szczególnie te elektroniczne, które w ostatnim czasie mocno nabierają na sile. I nie ma w tym nic dziwnego, bo postęp technologiczny poniekąd wymusza takie zachowanie.

Sieci, widząc coraz wyraźniejszy opór konsumentów ze względu ekologii, adekwatnie reagują. Papier wcale nie jest już tak bardzo preferowany, co dodatkowo skłania firmy do zmiany strategii. Odpowiednie wpisanie się w trendy pozytywnie wpływa na PR, z jednoczesną korzyścią dla środowiska.

Gdy zwracamy uwagę na problemy związane z rosnącymi kosztami papieru, druku, dystrybucji, pracy i usług zewnętrznych, wykazane w badaniu spadki stają się dość racjonalnym tokiem myślenia. 

Równolegle z takimi trendami mamy do czynienia ze specyfiką niektórych grup konsumentów. Coraz częściej starsi klienci porzucają papier, bo wygodniej jest im coś znaleźć na smartfonie, tablecie bądź komputerze. Wielu z nich porzuca stereotypowe przyzwyczajenia na rzecz świata online, gdzie treści są lepiej dostępne i skumulowane w jednym miejscu, właściwie na wyciągnięcie ręki. Do tego trzeba dodać, że różnica pokoleniowa zaciera się szybciej niż wcześniej sądzono. Starsi konsumenci coraz sprawniej wchodzą w elektronikę, bo tak naprawdę nie mają innego wyjścia. Z kolei handel szybko biegnie do przodu i to widać na każdym kroku. Tak więc ten trend już nie powinien nikogo dziwić.    

Porównując wyniki z 2018 r. i 2019 r. i patrząc na spadek liczby stron w gazetkach na poziomie 3,4%, obiektywnie trzeba powiedzieć, że jest on dość niewielki, ale mimo to zauważalny. Przez wiele lat na rynku mieliśmy do czynienia z trendem wzrostu ilości stron, ale najnowsze dane pokazują, że i to się zmienia. Oczywiście dla konsumenta nie będzie to zauważany aspekt, gdyż dla niego głównie liczą się ceny, ale sieci eksperymentują z różnymi formatami gazetek, czego przejawem są właśnie fluktuacje objętości. Warto też zauważyć, że pomimo ogólnego spadku liczby stron mocno ich przybyło w publikacjach z art. dziecięcymi. Ten sektor rozwija się bardzo dynamicznie, czego wyrazem jest generowanie coraz większej przestrzeni na komunikację promocji, których naturalnym miejscem agregacji jest właśnie gazetka. Spora konkurencja w tym sektorze dodatkowo wpływa na pogłębienie tego trendu.

Jednak największy wzrost wśród badanych parametrów zanotowała powierzchnia gazetek. Spadek na poziome ponad 17% jest dosyć dużym zaskoczeniem. Z rynku ubyło bowiem ponad milion centymetrów kwadratowych. Powodów tego oczywiście może być kilka.

Po pierwsze, głównym ogniwem odpowiedzialnym za ten stan rzeczy są coraz częściej likwidowane hurtownie, które najbardziej ograniczyły powierzchnię promocyjną w gazetkach, bo aż o blisko 43%. Do tego dołożyły się też supermarkety, drogerie i apteki, RTV/AGD itd. Tylko sklepy z produktami dla dzieci były w tym aspekcie na dużym plusie, jak również hipermarkety, które lekko poszły w górę. 

Po drugie, sieci handlowe cały czas optymalizują wygląd i funkcjonalność tego rodzaju nośnika informacji. Podyktowane jest to przede wszystkim wyraźnymi oczekiwaniami konsumentów, którzy wolą szybko i sprawnie przeglądać oferty. Z ich perspektywy, czym krótsza jest gazetka, tym lepsza.

Wydaje się również, że wpływ na powyższy parametr miał także zakaz handlu w niedziele. Sieci od 2019 roku zaczęły funkcjonować w dość dużej niepewności. I stąd też, przynajmniej w jakimś stopniu, mogły na to w taki zachowawczy sposób zareagować.

Patrząc na sytuację w tym roku, należy dodać kilka słów na temat pandemii koronawirusa i tzw. narodowej kwarantanny. To oczywiście bezprecedensowe wydarzenie na rynku, które dało sieciom handlowym wiele do myślenia. Z różnych stron branży dochodzą głosy, że sieci muszą być lepiej przygotowane na tego typu nieprzewidziane okoliczności, a ten stan mogą osiągnąć między innymi poprzez zwiększenie świadomości marki i realne działania promocyjne w obszarze online.

Można też przewidywać, że obecna sytuacja w znacznym stopniu przyspieszy powyższy proces. Pojawiają się alternatywy dla papierowych gazetek i będą one związane z szerszym wchodzeniem do kanału online. Przymusowa izolacja sprzyja przechodzeniu z papieru na e-wydania gazetek i komunikację ofert w Internecie. Sieci muszą to w pewien sposób wziąć pod uwagę. Powinny również ten stan dobrze wykorzystać, bo konsumenci mają teraz większą styczność z e-komunikacją. Potwierdzają to statystyki konsumpcji serwisów. 

Tak duże zmiany w branży, wynikające z bieżącej sytuacji, były trudne do przewidzenia. Z pewnością ten rok będzie przełomowy, również jeśli chodzi o dalsze ograniczanie papierowych wydań. Wydawcy serwisów i aplikacji gazetkowych już odczuli dużo większe zainteresowanie promocją w obszarze online. Muszą tylko cierpliwie odczekać, aż "kurz" pandemii opadnie. Działanie pod presją nie jest niczym dobrym i sieci dobrze o tym wiedzą. Z drugiej strony, jestem pewien, że czas organicznego obrotu wykorzystają na planowanie i wyciąganie wniosków z obecnych turbulencji.

Zdaniem ekspertów

Zdaniem ekspertów

Spadek liczby gazetek nie oznacza zmniejszenia aktywności promocyjnej sieci handlowych, która w ubiegłym roku była szczególnie wysoka. Handel znalazł panaceum na zakaz handlu w niedziele i wzmocnił promocje przed weekendami. Po roku doświadczeń optymalizuje swoją ofertę.

Pamiętać należy również o stopniowym, sukcesywnym przesuwaniu działań promocyjnych w kierunku kanału wirtualnego. Aplikacje i nowe platformy marketpleace zaczynają wypierać tradycyjną formę promocji.

Wzrost liczby gazetek w hipermarketach i sklepach z artykułami dziecięcymi może świadczyć o próbie zintensyfikowania sprzedaży za wszelką cenę. Hipermarkety są przecież nadal formatem borykającym się ze spadkami sprzedaży, a rynek odzieży dziecięcej to już w znacznym stopniu domena e-handlu.

Nieznaczny spadek liczby stron jest wynikiem normalnej fluktuacji akcji promocyjnych. Mała zmiana nie  zostanie zauważona przez konsumentów, którzy są skoncentrowani na oferowanych cenach.

Z kolei wzrost liczby stron może być podyktowany kilkoma czynnikami. Wśród nich można wymienić zwiększenie aktywności producentów, akcentowanie promocji określonych grup towarowych czy też wprowadzanie nowych produktów w ślad za trendami rynkowymi.

Powierzchnia gazetek jest rezultatem wyżej wskazanych działań. Kto zwiększa aktywność promocyjną, potrzebuje więcej miejsca na swoje oferty, szczególnie jeżeli postanowił zmniejszyć liczbę ich edycji. Poza tym cały czas optymalizuje się wygląd i funkcjonalność nośnika informacji w kontekście oczekiwań konsumenckich.

Należy też wskazać, że obecna sytuacja, związana z pandemią koronawirusa, może przyspieszyć trend digitalizacji. Wszystkie dobrze działające sieci mają już od dawna uruchomione kanały z użyciem ICT do komunikacji swoich akcji promocyjnych. Publikują informacje na stronach internetowych, poprzez aplikacje lojalnościowe na smartfonach, a także personalizują oferty i intensyfikują przekaz z użyciem geofencingu. Tradycyjne gazetki już od dawna nie są dystrybuowane poza punktami sprzedaży, a ich ilość systematycznie maleje.

Przymusowa lub dobrowolna izolacja ludzi wpływa na zwiększenie zainteresowania przekazem internetowym. Po zakończeniu pandemii przestrzeń ta jeszcze bardziej zrośnie się z nawykami konsumenckimi. Już teraz firmy handlowe i usługowe intensywnie pracują nad rozwojem tego kanału. Przeformułowały i spersonalizowały swój przekaz. Są bliżej klientów, wykorzystując pobudzony stan emocjonalny społeczeństwa. Jedne sieci chcą przetrwać, a inne - być gotowe na nowy, post-pandemiczny krajobraz rynkowy. Dywersyfikacja oferty i jej komunikacji to bezpieczna strategia na trudne czasy.

Na zmniejszenie się w 2019 r. w porównaniu z 2018 r. zarówno liczby gazetek (o 9,3%), powierzchni promocyjnej (17,5%), jak i ilości stron (3,4%) złożyło się kilka czynników. Publikacje podlegają silnej konkurencji ze strony innych sposobów komunikowania się z klientem, np. mediów społecznościowych czy promocji spersonalizowanej. Przedsiębiorstwa handlowe coraz chętniej i intensywniej wykorzystują nowe technologie w działaniach informacyjnych i promocyjnych, skierowanych do konsumenta. Łączą je z dotychczasowymi kanałami informacyjnymi. Odnotowane w 2019 r. spadki były również wynikiem zmian zachodzących w sektorze handlu i pozycji rynkowej poszczególnych formatów sprzedaży, a także nowych preferencji zakupowych konsumentów.

O zmniejszeniu liczby i powierzchni gazetek w największym stopniu zadecydowały hurtownie, supermarkety oraz drogerie i apteki. W przypadku hurtowni odnotowano spadek o 25,7%, a powierzchni - aż o 42,8%. Wynika to m.in. ze zmniejszającej się liczby małych sklepów, czyli klientów firm hurtowych, oraz trudnej sytuacji ekonomicznej samych hurtowni. W 2019 r. udział handlu hurtowego w przeterminowanych płatnościach był wysoki i wyniósł 8,4%, a w latach 2017-2019 r. odnotowano wzrost liczby niewypłacalnych hurtowni. Dane za trzy kwartały dla każdego wymienionego roku są następujące - 109, 116 i 133.

Na odnotowane spadki w gazetkach promocyjnych supermarketów prawdopodobnie wpływ miały zmiany upodobań zakupowych konsumentów, którzy preferują ostatnio częste, małe zakupy blisko domów. Stąd być może wynikło mniejsze ich zainteresowanie gazetkami, które dotychczas wykorzystywano do sporządzania list okazji promocyjnych. Klienci wykazywali też większe zainteresowanie zakupami w sklepach wyspecjalizowanych, oferujących produkty ekologiczne z rynków lokalnych, przygotowane według tradycyjnych receptur.

Także na rynku drogerii i aptek w analizowanym okresie obserwowano duże zmiany, które - jak się okazało - mają też odzwierciedlenie w postaci spadku powierzchni i liczby gazetek. Z polskiego rynku ubywa niezależnych aptek. Zastępują je placówki należące do sieci franczyzowych, grup zakupowych i hurtowni. Pojawiają się także nowe koncepty zlokalizowane m.in. w centrach handlowych, łączące apteki z drogeriami. Są one nastawione na sprzedaż nie tylko farmaceutyków, lecz także suplementów diety, odżywek sportowych czy artykułów drogeryjnych. Na spadek liczby gazetek handlowych w grupie drogerii i aptek mogła mieć też wpływ rosnąca sprzedaż kosmetyków przez Internet.

Na uwagę zasługuje wzrost liczby stron gazetek handlowych dyskontów, przy spadku liczby i powierzchni promocyjnej. Wydaje się, że gazetki tego formatu stały się uzupełnieniem innych, rozwijanych przez sieci form komunikowania się z klientem i działań promocyjnych. Sklepy dyskontowe intensywnie rozwijają reklamę w mediach. Dla klientów gazetki są użyteczne w odnajdywaniu atrakcyjnych ofert wśród produktów, które w tych sklepach są tańsze niż w innych punktach sprzedaży. Utrzymujące się istotne znaczenie gazetek w tym formacie handlu, wynika też z dużej liczby i bardzo dobrej lokalizacji dyskontów, położonych blisko miejsc zamieszkania klientów. Osoby czytające gazetki dyskontów mogą łatwo dotrzeć do tych sklepów i skorzystać z rabatów, co już nie jest takie łatwe w przypadku hipermarketów i supermarketów.

Warto też zauważyć, że gazetki promocyjne z artykułami dla dzieci odnotowały wzrosty zarówno w liczbie, objętości, jak i powierzchni. Było to konsekwencją zwiększonego zainteresowania konsumentów produktami dziecięcymi i wynikało z rosnących dochodów gospodarstw domowych oraz chęci przeznaczania wyższych kwot na potrzeby najmłodszych. Zaobserwowano też większy wpływ dzieci na rodzinne wydatki, ponieważ w wielu domach to właśnie one były najlepiej zorientowane w technologicznych nowinkach i siłą rzeczy wybierały np. telewizor, a nawet pralkę.

Na koniec warto też wspomnieć o bieżącej sytuacji, która z pewnością będzie miała konsekwencje w przyszłości. Gazetki handlowe w obliczu pandemii nadal mogą być jednym z narzędzi informacji i promocji oferowanych artykułów. Jednak ich papierowa wersja traci zasadność, gdyż może być niebezpieczna dla zdrowia pracowników sieci oraz klientów. Tymczasem rozwój nowych technologii informacyjnych i komunikacyjnych stwarza możliwość nadania publikacjom "nowego życia" w wersji cyfrowej. Ich zasięg i siła oddziaływania mogą nawet być korzystniejsze niż gazetek tradycyjnych. Przyszłość to zdecydowanie forma elektroniczna.

Użyteczność gazetek w następnych latach, po opanowaniu koronawirusa, zależeć będzie od ich miejsca wśród działań informacyjno-promocyjnych firm handlowych oraz umiejętności znalezienia odpowiednich elektronicznych kanałów ich dystrybucji. Chodzi o wybór dla nich takich kanałów, które będą trafiały do kluczowych odbiorców promowanych produktów. Treść, forma graficzna i techniczne opracowanie e-gazetek będą ważne. Muszą one być przekonujące dla kluczowych odbiorców, a także powinny być atrakcyjne marketingowo, dopracowane technicznie i zapewniać klientowi wygodę w ich przeglądaniu. Ostatecznie wiele zależeć będzie od tego, jak długo będzie trwała walka z pandemią i jej skutkami, w jakiej kondycji ekonomicznej będą firmy handlowe, a także na ile zmienią się zachowania zakupowe konsumentów.

W badanym okresie sporo sklepów i hurtowni przestało istnieć. Na ich miejsce powstały nowe obiekty, ale z mniejszym zapotrzebowaniem na gazetki. Dlatego ich ogólna liczba zmalała. Poza tym duża część promocji przeniosła się do Internetu. Konsumenci nie zauważyli tego, bo korzystają z różnych form komunikacji.

Na największym minusie pod względem liczby gazetek są hurtownie, ponieważ znaczna część tego typu podmiotów zniknęła z rynku w ciągu ostatnich dwóch lat. Nieprzemyślana nadregulacja zaostrzyła konkurencję i dlatego wiele firm upadło. Obecnie najlepiej trzymają się hurtownie specjalistyczne, w których publikacje promocyjne są mniej potrzebne niż w klasycznym hurcie.

Spadła też liczba aptek, co w naturalny sposób zredukowało emisję gazetek. W tym formacie i w dyskontach tradycyjne publikacje są wypieranie przez komunikację elektroniczną i promocję w miejscu sprzedaży.

Z kolei największy wzrost liczby gazetek zanotowano w sklepach z art. dla dzieci. Tego typu sieci mają swój specyficzny, bardzo konkurencyjny rynek. Poprzez publikacje starają się odróżnić od innych graczy, którzy również zaopatrują się w Azji.

Ogólny spadek ilości stron jest bardzo łagodny. Dla konsumentów w niektórych kategoriach jest on zauważalny, ale nieodczytywany jako kurczenie się dopływu informacji. Kanały elektroniczne rekompensują malejący komunikat gazetkowy.

Największy wzrost ilości stron odnotowały sklepy z art. dla dzieci. Za nimi znalazły się hipermarkety i sieci cash&carry, co w tych przypadkach było wynikiem wzmocnienia ofert uzupełniających kosztem zmniejszenia sprzedaży żywności.

Wśród trzech badanych parametrów największy spadek zaliczyła powierzchnia promocyjna. To ograniczenie szybko i skutecznie kompensowane jest w kanałach elektronicznych.

Patrząc na największe spadki, widzimy, że prym pod tym względem znowu wiodą hurtownie. Tracą one rynek i przychody, więc oszczędzają na gazetkach. Stawiają na przekaz elektroniczny i różnorodne zabiegi lojalnościowe. Podobnie działają supermarkety, drogerie i apteki oraz sklepy RTV-AGD, które znalazły się na kolejnych miejscach w tym zestawieniu. Marże są utrzymywane poprzez ograniczanie kosztów i kierowanie się ku najefektywniejszej promocji. A ta jest w eterze, a nie na papierze, co nie oznacza jednak, że drukowane publikacje nie mają wiernych użytkowników.    

Powierzchnię promocyjną zwiększyły tylko dwa kanały sprzedaży, tj. sklepy z art. dla dzieci i hipermarkety. Te pierwsze mocno się rozwijają i konkurują, a drugie sporo straciły na rzecz dyskontów, proximity stores oraz sklepów specjalistycznych.

Na koniec warto zwrócić uwagę na bieżące wydarzenia w handlu i szczególną sytuację, tj. pandemię koronawirusa. Spadek odwiedzin w sklepach i ograniczenia dotyczące zakupów nie sprzyjały ostatnio gazetkom papierowym. Dalej będą rozwijały się raczej w formie elektronicznej, która jest bezpieczniejsza i dotyczy praktycznie każdego kanału sprzedaży. Nasili się tendencja komunikowania promocji w Internecie i tak już raczej na długo zostanie. Oczywiście nie oznacza to całkowitego zaniku papieru. Natomiast stanie się on mniej ważny. Drukowana gazetka będzie sytuacyjnie podkreślać ważne wątki.

Rok 2019 jest pierwszym, w którym rozpoczął obowiązywać zakaz handlu w niedziele. Prawo to wprowadziło wiele niepewności na rynku. Trudno było przewidzieć zachowanie sieci handlowych. Spadek liczby gazetek o 10% jest więc logiczny w związku z tymi przepisami.

Na rynku jest coraz więcej innych nowoczesnych form reklamy, więc zmniejszenie liczby publikacji promocyjnych nie powinno być dostrzegane przez konsumentów. Należy natomiast pamiętać, że gazetki handlowe cały czas pozostają dla sieci najefektywniejszym kanałem komunikacji. Jeszcze długo będą podstawowym źródłem informacji, więc spadki też raczej nie będą spektakularne.

Wysoki spadek liczby gazetek hurtowni jest związany z większym naciskiem na wewnętrzne karty i programy lojalnościowe, a także z przenoszeniem promocji do Internetu i aplikacji mobilnych. Tak jest łatwiej przedstawiać obszerny asortyment niż za pomocą gazetki handlowej. Pozostałe formaty sprzedaży zmniejszają liczbę publikacji, ponieważ starają się dopasować do rosnących kosztów druku. 

Wszystkie sieci handlowe, które są powiązane z centrami handlowymi, silnie odczuły wprowadzony zakaz handlu w niedziele. Zwiększyły nakład oraz ilość stron. Najlepiej widać to na przykładzie sklepów z art. dla dzieci i hipermarketów.

Z kolei silnie rywalizujące między sobą dyskonty starają się rozszerzać swój asortyment, aby przyciągać do siebie klientów z innych sieci, bardziej dotkniętych zakazem handlu. Promują więcej różnorodnych produktów, przez co zwiększają ilość stron w gazetkach, aby zakupy były jak najbardziej kompleksowe i mogły zastąpić wizyty w innych sklepach.

Wśród trzech badanych aspektów największy spadek zaliczyła powierzchnia promocyjna. Jest to związane z wieloma czynnikami. Z pewnością znikają już z rynku gazetki w dużych formatach, które często występowały w sieciach RTV-AGD czy hurtowniach. W tej chwili najbardziej popularne są publikacje o wielkości pomiędzy A4 a A5.

Wysoki spadek powierzchni promocyjnej w hurtowniach wiąże się z zmniejszaniem drukowanych gazetek i z ograniczaniem ilości produkcji. W tym wypadku pozostałe spadki w innych formatach mają tę samą przyczynę. Natomiast najlepiej jest to widoczne na przykładzie hurtowni, ponieważ one najsilniej ograniczają produkcję i przenoszą promocje do innych kanałów.

Należy też wyjaśnić, że zwiększanie powierzchni gazetek w niektórych formatach wiąże się ze wzrostem produkcji i ilości stron. Dotyczy to tych sieci, które najmocniej ucierpiały w związku z wprowadzeniem zakazu handlu w niedziele.

W obliczu trwającej wciąż pandemii sieci nie zmienią nagle swoich strategii wobec papierowych gazetek. Trzeba brać pod uwagę, że duża ilość produkcji jest planowana z wyprzedzeniem, wraz z kontraktowaniem artykułów i logistyką. Dopiero przedłużający się okres tzw. narodowej kwarantanny zwiększy ilość promocji cyfrowych. To zaczyna już być zauważalne, ale wciąż jeszcze elektroniczne wersje nie zastępują w pełni tradycyjnych gazetek.

Na pewno przyszłe strategie promocyjne będą polegały na przekierowywaniu klientów do sklepów internetowych. Inną formą będzie tworzenie bezpiecznych warunków zakupów w placówkach stacjonarnych dla osób pozbawionych dostępu do elektroniki. Przekaz promocyjny też bardziej się nasili w masowych środkach komunikacji, m.in. w telewizji, radiu czy za pomocą SMS-ów. W ten sposób sieci dotrą do ludzi, którzy nie korzystają z Internetu.

Dane i statystyki

Dane i statystyki

Badanie

Raport powstał w wyniku pracy kilku niezależnych zespołów, w tym między innymi ekspertów z Programu AdRetail Inspirio (Grupa AdRetail), platformy analityczno-badawczej UCE RESEARCH (należącej do brytyjskiej spółki doradczej UCE GROUP LTD.), a także międzynarodowej firmy Hiper-Com.

◉   dane dotyczące publikacji gazetek promocyjnych z lat 2018-2019
◉   149 przeanalizowanych sieci handlowych działających na terenie Polski. 
◉    z kategorii: dyskonty, hipermarkety, supermarkety, sieci convenience, cash&carry, drogerie, apteki, hurtownie, sklepy z artykułami dziecięcymi, przemysłowymi, z dziedziny kultury i rozrywki oraz RTV-AGD i DIY
◉    18 614 przeanalizowanych gazetek 
◉    326 333 strony o łącznej powierzchni 10 722 460 cm2 

Zmiana liczby gazetek w poszczególnych formatach o kategoriach sklepów w latach 2018/2019
9 760
8 842
-9,4%
2018
2019
Cash&Carry
794
809
+1,9%
Convenience
1627
1483
-8,9%
Dyskonty
697
615
-11,8%
Hurtownie
945
702
-25,7%
Hipermarkety
2337
2438
+4,3%
RTV/AGD
359
318
-11,4%
Supermarkety
2148
1731
-19,4%
Artykuły dla dzieci
20
22
+10,0%
DIY
272
251
-7,7%
Apteki/Drogerie
524
439
-16,2%
Kultura i Rozrywka
37
34
-8,1%
Zmiana liczby stron gazetek w poszczególnych formatach i kategoriach sklepów w latach 2018/2019
165 953
160 206
-3,5%
2018
2019
Cash&Carry
11 026
11 225
+1,8%
Convenience
16 207
14 606
-9,9%
Dyskonty
17 729
19 353
+9,2%
Hurtownie
22 381
21 350
-4,6%
Hipermarkety
51 218
53 289
+4,0%
RTV/AGD
3 409
3 026
-11,2%
Supermarkety
28 480
24 295
-14,7%
Artykuły dla dzieci
380
477
+25,5%
DIY
3 622
3 217
-11,2%
Apteki/Drogerie
9 013
7 065
-21,6%
Kultura i Rozrywka
2 488
2 303
-7,4%
Zmiana powierzchni gazetek w poszczególnych formatach i kategoriach sklepów w latach 2018/2019 (w cm2)
5 875 572
4 840 336
-17,6%
2018
2019
Cash&Carry
545 030
453 314
-16,8%
Convenience
940 341
811 417
-13,7%
Dyskonty
386 585
335 966
-13,1%
Hurtownie
673 818
385 164
-42,8%
Hipermarkety
1 273 228
1 323 966
+4,0%
RTV/AGD
222 007
173 658
-21,8%
Supermarkety
1 318 855
948 496
-28,1%
Artykuły dla dzieci
10 059
11 988
+19,2%
DIY
172 609
137 130
-20,6%
Apteki/Drogerie
309 710
240 745
-22,3%
Kultura i Rozrywka
23 330
18 492
-20,7%

Zobacz inne raporty